SIELANKA

SIELANKA

Makaroniki czekoladowe i cytrynowe

Ciasteczka makaroniki czekoladowe i cytrynowe

Kolejna moja proba zrobienia makaronikow. Postanowilam ze sie nie poddam dopoki nie wyjda mi takie ladne jak w sklepie. Niestety i tym razem brakuje tym moim ciasteczkom slynnej koloratki, ale smak jest boski; dokladnie taki jak powinien byc. Musze jednak popracowac jednak nad pieczeniem ciasteczek, czyzby rzeczywiscie brak tych trzech blach, polozonych jedna na drugiej? Nie wiem, zobaczymy nastepnym razem.

Tym razem wyprobowalam makaroniki kakaowe z nadzieniem z bialej czekolady i cytrynowe z nadzieniem z lemon curd i z czarna czekolada.

Nadzienie z czarnej czekolady bylo zbyt geste (dalam malo smietany) i ciasteczka te byly twardsze niz inne, wiec nadzienie jednak tez moze wplynac na konsystencje tych kaprysnych ciasteczek.

Skladniki na makaroniki:

125g zmielonych migdalow

200g cukru pudru

3 bialka

25g cukru

15g kakao gorzkiego

 

Skladniki na mase czekoladowa :

100g czarnej lub bialej czekolady

100ml lejacej smietany

 

Skladniki na nadzienie z lemon curd:

1 dl soku z cytryny (ok. 2cytryny)

Skorka z cytryn

150 g cukru

4 jajka

100 g masla

 

 

 

Sposob przygotowania makaronikow :

  1. Zmielic w mikserze migdaly z cukrem pudrem, tak aby nadac migdalom mialki proszek. ( podzielilam ten suchy proszek na 2 czesci i do jednej dosypalam 15 g kakao)
  2. Ubic bialka, dodajac 25g cukru.
  3. Zmieszac delikatnie ubite bialka z cukrem pudrem i z migdalami, mieszac dopoki sie nie otrzyma, ladnej gladkiej i lsniacej masy.
  4. Wylozyc na blache papier do pieczenia, najlepiej 3 blachy, oszczedza sie na czasie.
  5. Nalozyc mase do wyciskacza cukierniczego albo strzykawki.
  6. Nakladac male krazki z odstepem 2 cm.
  7. Odstawic na co najmniej 30min, aby podsuszyc i zeby powstala na wierzchu skorupka.
  8. Nagrzac piekarnik do 160° i wstawic makaroniki na ok 13min ( czas zalezy od piekarnika i wielkosci makaronikow).
  9. Wystawic z piekarnika, pozostawic do ostygniecia i odkleic z papieru.
  10. Przygotowac mase do przelozenia. Tutaj wersji jest setki i kazdy robi to co lubi. U mnie w domu wszyscy lubia czekolade, wiec zrobilam mase czekoladowa.

Zagotowac smietane, doprowadzic do wrzenia i odstawic z ognia, zalac goraca smietana, polamana na kawaleczki czekolade, wymieszac az sie czekolada dobrze rozpusci. Po ostygnieciu odstawic do lodowki (najlepiej na kilka godzin jak sie ma cierpliwosc).

Dla odmiany chcialam tez sprobowac z nadzieniem cytrynowym, tzw „lemon curd”.

Zetrzec skorke z cytryn (najlepiej nie pryskanych), wycisnac sok.

W misce wymieszac sok, skorki, cukier, jajka i maslo w kawalkach.

Przygotowac „bain marie”= zagotowac wode w garnku i wstawic miske lub inny garnek ze skladnikami.

Gotowac, mieszajac, wszystkie skladniki, to potrwa okolo 15 minut. Jak sos zaczyna gestniec, mozna wystawic miske z goracej wody i ostudzic. Mozna wlac do sloika i przechowywac w lodowce przez 7-10 dni.

 

Nakladamy mase do makaronikow. Dobieramy polowki pasujace do siebie wielkoscia. Sklejamy bez naciskania. Odkladamy na cala noc do lodowki. Ciasteczko  przez noc zmienia swoja konsystencje. Wiem, ze to straszne tyle czekac na rezultat, ale wierzcie mi ta noc w lodowce jest naprawde potrzebna makaronikom, aby uzyskac ich wlasciwy smak.

SMACZNEGO!

 

 

 



16/08/2010
1 Poster un commentaire

Inscrivez-vous au blog

Soyez prévenu par email des prochaines mises à jour

Rejoignez les 7 autres membres